Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 125 686 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Opowiadanie......

środa, 13 lutego 2008 19:01
Skocz do komentarzy

Przyjaciółki - od zakochania do zakochania

 "Przyjaciółki - Od zakochania do zakochania" to opowiadanie o czterech przyjaciółkach, z których jedna ma problemy sercowe. Razem szukają skutecznego rozwiązania, a później je sprytnie realizują.

 

Tradycyjnie jak to w każdej szkole kiedy dzwoni dzwonek uczniowie wybiegają z klasy, a na szkolnym korytarzu robi się głośno. Tu słychać śmiech, tak zagorzałą rozmowę na temat ostatniego meczu, a dalej cała klasa powtarza materiał przed ważnym sprawdzianem. Tak było też w szkole w małym miasteczku, niedaleko Krakowa, niestety harmonię ładu i porządku przerwy zakłócił krzyk, który nawet śpiącego niedźwiedzie wyrwały ze snu zimowego.
-- Co?! Jakim prawem?! To ma być sprawiedliwość?!– osobą która tak przeraźliwie krzyczała była Monika Przetedra, zapalna harcerka, dobra uczennica, ale mimo wszystko osoba bardzo dbająca o zdanie które krążyło o niej po całej szkole. Była średniego wzrostu dziewczyną, o ciemnych blond włosach, z okularami na nosie – jej największym pechu w życiu. Starała się ubierać modnie, ale przy tym sportowo i bardzo wygodnie. Można było o niej powiedzieć wszystko tylko nie to że jest nieśmiała.
-- Błagam was dziewczyny, tylko nic nikomu nie mówicie, bo mi reputacja spadnie –dodała Monika do idących z nią korytarzem koleżanek, Pauliny Nawyk i Darii Anucyk. 
Paulina była przyjaciółką Moniki, na jej twarzy wiecznie widniał uśmiech, a charakter miała zakręcony na maksa. Mówiła dużo i szybko, często bardzo śmieszne rzeczy. Kiedy Monice „odbijało” w złą stronę ustawiała ją do pionu krótkim komentarzem. Jako przyjaciółki zawsze miały sobie wiele do powiedzenia. Paulina była drobna i chuda, a przy tym trochę niższa od Moniki i Darii, miała ciemny blond włosy, obcięte do ramion. 
Daria była takim śmieszkiem, którego na pewno zna każdy z nas. Jeśli coś ją zdenerwowało używała mocnych słów i nie kryła swojej złości, nawet przed osobą zainteresowaną, była otwarta i spontaniczna. Była w miarę wysoka, przerastała Moniką o jakieś pięć centymetrów. Nie była ani chuda, ani gruba w jej figurze można było dostrzec pewien złoty środek na linie.
W pewnym momencie do dziewczyn podbiegła trzecia, szczupła, zwinna, o ładnych rysach twarzy. Była to Asia Filipiak. To w niej kochali się prawie wszyscy chłopcy ze szkoły, nawet ci młodsi. Miała długie ciemne blond włosy z naturalnymi, jaśniejszymi pasemkami. Ubrana była jak zawsze, młodzieżowo, ale elegancko z nutą sportowego stylu. Na twarzy miała drobne piegi które tylko dodawały jej uroku. Widać było że jest spontaniczna i otwarta jak reszta dziewczyn. Pewnie dlatego zawsze trzymały się razem, a w razie kłopotów jedna kryła drugą.
-- Reputacja to upadła już mi, dałam właśnie występ publice szkolnej, jak tu biegłam... Prawie spadłam ze schodów jak tu biegłam. Co się stało? Słychać cię na piętrze. – powiedziała Aśka lekko dysząc, widać że dała gazu żeby znaleźć koleżanki.
-- Nawet mi nie mów... Jakieś fatum normalnie... – Monika poszła odwiedzić swoje myśli, więc Daria postanowiła powiedzieć co zdarzyło się przed chwilką na plastyce.
-- Pamiętasz tego gościa, który chodził i sprzedawał jakieś książki w naszej szkole?? – Aśka chyba nie wiedziała za bardzo o kogo chodzi, bo zrobiła dziwną miną i pokręciła głową.
-- Jejku Aśka! No ten taki stażysta pod krawatem, z zamyślonym spojrzeniem. Musiałaś go widzieć. To ten co jak siedziałyśmy na korytarzu upuścił te książki a my mu pomagałyśmy je podnieść, bo sobie gościu nie radził.
-- Aaaaa!!! – Aśka puknęła się w głowę i dodała – Już wiem, który. Pamiętam, a co z nim? – Darię powoli ogarniała irytacja, za to Paulina z Moniką miały z tyłu idąc za nimi niezły ubaw.
-- Nauczył się latać, słyszałaś?! – wszystkie buchnęły śmiechem, bo każdej do głowy przyszedł obraz młodego stażysty, ze skrzydłami i książkami w dziobie. Kiedy przestały Daria dodała już poważnie:
-- Monika po prostu poczuła do niego miętę. Dziewczyna cały dzień siedzi w domu, to jak sobie raz przyszła do szkoły, zobaczyła pierwszego lepszego chłopaka, obojętnie czy małego, czy starego, od razu się zakochała.
--Daria nie pozwalaj sobie, bo po pierwsze wcale nie siedzę cały czas w domu, a po drugie nie jestem tobą, żeby się zakochiwać w pierwszym lepszym. – Monika przybrała różową barwę.
-- Dobra Monika ty się uspokój ona tylko żartowała, a ty Daria weź też się hamuj trochę co? Już nie pamiętasz jak ty się zakochałaś? – Paulina postanowiła przerwać tą dyskusję.
-- Nie bój się Monika nic nie powiemy, nikt się nie dowie, a ty za kilka dni znów będziesz miała w dowodzie wypisane „Uczucia- stan wolny”. Słyszysz Aśka? Ani słowa. – Na znak zgody Aśka kiwnęła głową, a później wszystkie wykonały swój znak, podobny do tego jaki wykonują futboliści zawsze przed meczem, tylko na koniec wszystkie podskakiwały i obracały się w powietrzu o pełny kąt.
Wtedy zadzwoniła dzwonek na lekcje i każda zabrała ze sobą plecak i ruszyła do klasy, wcześniej jednak umówiły się na krótka wycieczkę do lasu na rowerach.

Monika wróciła do domu nieco później niż planowała. Jak zwykle coś ją zatrzymało. Tym razem były to głębokie przemyślenia podczas samotnego spaceru w parku. Kiedy tylko przekroczyła próg domu do głowy przyszło jej idealne rozwiązanie tej sprawy. Zdała mamie relacje z tego co było w szkole, złapała plecak i pobiegła po rower, na spotkanie z dziewczynami.

-- I co Monika, serca nadal bije tak samo?? – zapytała Paulina i po chwili dodała – szybko? – zaraz później posłała do niej łagodzący burzę uśmiech.
-- A nieee – wszystkie dziewczyny wytrzeszczyły oczy z ciekawości.
-- Co?! – zapytały równo. Ale odpowiedziało im tylko echo leśnej polany
-- Aa tak! Po prostu mam już rozwiązanie tej sytuacji. – Monika uśmiechnęła się chytrze i opowiedziała przyjaciółką o swoim planie.
Głownie plan polegał na tym że wszystkie dziewczyny, a najbardziej Aśka uruchomią swoje znajomości wśród wszystkich chłopaków i znajda tego jednego, jedynego dla Moniki, żeby ta mogła się w nim zakochać i zapomnieć o stażyście, który był raz za stary dla niej i dwa i tak by nic z tego nie było.

-- Co tam Aśka? Jest jakiś fajny koleś w tej twojej II A? Bo w naszej klasie to licho. Trzeba będzie szukać dalej. – Paulina lubiła takie akcje, a ta jej się wyjątkowo podobała no i chciała pomóc przyjaciółce.
-- Chyba musze was rozczarować. U mnie też nie za ciekawie. Mam za to kontakt z takim jednym z III C, on jest nawet ładny i fajny, no i Monika mi kiedyś mówiła, że raz z nim gadała więc nie będzie problemu z zapoznaniem. Chodźcie pokażę go wam. – dziewczyny poszły w stronę drzwi głównych szkoły, aby udać się na plac.
-- O to ten – Asia wskazała palcem na wysokiego chłopaka, o brązowych oczach i ciemnych włosach. – Ma na imię Konrad, fajny nie?
-- O widzisz Aśka na ciebie to zawsze można liczyć – Daria puściła oczko do Aśki.

W tym samym czasie Monika chodziła bez konkretnego celu po szkolnych korytarzach zastanawiając się gdzie podziały się jej koleżanki. Najbardziej zastanawiające było to że wypadły z klasy jakby je ktoś gonił, rzuciły plecak pod klasę polonistyczną i zanim
doszła tam Monika już dawno ich nie było. Gdyby nie to że miała na głowie problem pozbawienia się uporczywego stanu zakochania już dawno chodziłaby zła na wszystko i wszystkich.
Jednak kiedy zobaczyła osobę, która szła w jej stronę zapomniała o wszystkim. Razem z Darią, Aśką i Pauliną szedł korytarzem w jej stronę jeszcze Konrad. Według niej najładniejszy chłopak, tylko zawsze wstydziła się do niego podejść.
„Więc to w nim mam się zakochać??” – Na samą myśl o takim rozwiązaniu uśmiechnęła się do siebie pod nosem. Konrad był ładny, miły, a do tego tylko o rok starszy.

-- Cześć Monika, pamiętasz gadaliśmy kiedyś razem. Może pójdziemy się przejść?? – po tych słowach Monika zmiękła, serce przestało na moment bić, żeby później zacząć od nowa tylko zdwojoną mocą, ale teraz do kogoś innego.
Konrad podał jej rękę, a trzy przyjaciółki, które stały z tyłu i przyglądały się tej scenie uśmiechnęły się i wykonały swój „znak”, tylko tym razem bez Moniki która szła razem z Konradem jakby miała za chwilę odlecieć.
-- Zadanie wykonane, nie? – powiedziała, a raczej zapytała daria patrząc na odchodzącą parę.
-- Aśka przeżyjesz to? – zapytała Paulina
-- Co?
-- To że Konrad jako pierwszy chłopak w szkole nie zakochał się w tobie tylko w kimś innym? – powiedziała Paulina i w ostatniej chwili uchyliła się przed łokciem Aśki, złapała Darię za rękę i razem z nią zaczęły uciekać przed Aśką, która już je doganiała.



KONIEC
Podziel się
oceń
0
0

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 13 lutego 2008 22:23

    Super opowiadanie...różnimy się od nich na pewnoo w jakiejś części. Ale podobneNAWET,NAWET Jedno na co strasznie zwróciłam uwage to to że ja jestem najniższa...hihi:) (supci,tupcio, chrupcio,pupcio....i......)POZDRAWIAM I........JESZCZE RAZ ODJAZDOWA HISTORYJKA:):):)

    autor PAULA:)

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 1 listopada 2014

Licznik odwiedzin:  16 890  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Galerie

Archiwum

O moim bloogu

Na moim blogu znajdują się focie o Rihhannie! i z filmu H2O wystracz........... no mam na dzieję , że się podoba!! Pa!:)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Free Music
Free Music
Free Music Bardzo lubię serial h2o wystarczy kropla!! Jak znacie jakieś supcio blogaski o tym serialu to piszcie w komciach!! pliss!! Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
H2o;P --> SuupeRaŚnY BloczeQ, ZAPRASZAM :*
H2o;P --> SuupeRaŚnY BloczeQ, ZAPRASZAM :*
H2o;P --> SuupeRaŚnY BloczeQ, ZAPRASZAM :*



Create a Lava Lamp

Statystyki

Odwiedziny: 16890
Galerie
  • liczba zdjęć: 24
  • komentarze: 4
Bloog istnieje od: 2461 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl